W związku z czym chciałoby się zapytać.
A teraz suchar.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
– Panie doktorze mam kryzys w związku.
– W związku z czym?
– W związku ze sobą.
Co chcę powiedzieć? Że kiedy przychodzi do mnie człowiek w rozsypce emocjonalnej z powodu kryzysu w związku to sedno nie jest jedno, ale często nie tu leży problem, gdzie się wydawać może.
Partnerzy – ludzie, których sobie wybieramy mają w sobie coś, co przyciąga naszą energię. Czasem jest to strzał w przysłowiową dziesiątkę, a potem następuje marsz Mendelsona. Ale niestety nie zawsze.
Żyjemy w czasach szybkiej konsumpcji, szybkich randek i szybkich związków. Gwoli jasności, popieram rozstania, jeżeli te powstrzymują ludzi od trwania dla samego trwania.
Trzymając się jednak meritum, często związki są nieudane, bo ludzie często wybierają sobie partnerów, którzy nie mogą im dać tego, czego potrzebują.
Co gorsze, żyjemy w społeczeństwie, albo po prostu w świecie, gdzie przez pokolenia uczy się obywateli identyfikowania się przez partnera, fakt jego posiadania lub nie, fakt posiadania dzieci lub nie. A ktoś mądry powiedział kiedyś: zanim nauczysz się być czyjąś żoną lub mężem dowiedz się najpierw kim jesteś Ty. Nie szukaj akceptacji na zewnątrz. Zacznij od siebie. Zbuduj dobry związek ze sobą. Nie odstawiaj na boczny tor relacji z najważniejszym człowiekiem w Twoim życiu.
Mielizny i inne rozrywki
Jeżeli to zrobisz, droga przed Tobą kręta. Bo każdy ma swoje za uszami i zamiast dobierać się bazując na wartościach, potrzebach i oczekiwaniach, łatwiej kierować się instynktem. I tym sposobem w relacji z drugą osobą łatwo spotkać się na mieliźnie wzajemnych deficytów. Budować na deficytach już trudniej.
Wówczas zdarza się szarpanina związkowa z drugim człowiekiem, w której każda strona się nieludzko umęczy. Ludzie się tego potem trzymają, aż się wszystko posypie i pada kolejne, sakramentalne pytanie: dlaczego znowu się nie udało?
Ponieważ akceptacja. Miłość do siebie. Poczucie własnej wartości. A w następstwie: wyrozumiałość, szacunek, jasna artykulacja potrzeb – to produkty, które sprzedają na półkach w sklepie z napisem – mój intymnym wewnętrzny, mały świat. Więc tam ich szukaj. A jak już je znajdziesz, będziesz mieć cudowny zasób dla tego właściwego kogoś.
Kochaj kiedy będziesz gotowy, nie kiedy będziesz samotny. Samodzielność to nie samotność. A ucieczka przed sobą w związki to bilet na offroad bez happy endu.
